6/01/2016

Cocamidopropyl Betaine vs Betaine w kosmetykach


Jeśli czytacie etykiety kosmetyków na pewno niejednokrotnie spotkałyście betainę (betaine) lub betainę kokamidopropylową (cocamidopropyl betaine) w szamponie. Dzisiejszy post będzie o tym, czym różnią się te dwa składniki i jakie role pełnią w kosmetykach.

Często składniki kosmetyków do pielęgnacji włosów mają bardzo podobne nazwy, dlatego czasami błędnie zakładamy, że mają porównywalne właściwości i pełnią podobne funkcje w produkcie. Czasami bywa tak, że nazwy składników brzmią podobnie, ale są one tak na prawdę zupełnie odmienne. Tak właśnie jest w przypadku cocamidopropyl betaine i betaine. Obydwa te składniki można znaleźć w szamponach i odżywkach, gdzie pełnią one zupełnie różne funkcje.

Cocamidopropyl Betaine

Co to jest cocamidopropyl betaine? Jest to popularny syntetyczny środek powierzchniowo czynny stosowany jako emulgator, środek myjący i wzmacniający pienienie w wielu produktach do pielęgnacji włosów. Polskie tłumaczenie nazwy cocamidopropyl betaine to betaina kokamidopropylowa / kokamidopropylobetaina.

Jaką rolę pełni cocamidopropyl betaine w kosmetykach i jakie jest jej działanie? Skutecznie usuwa większość zanieczyszczeń, oleje i silikony z powierzchni włosów. Jest stabilna w szerokim zakresie wartości pH i jest kompatybilna z wieloma składnikami, w tym z innymi środkami powierzchniowo czynnymi. Cocamidopropyl betaine jest łagodniejsza i mniej drażniąca niż środki powierzchniowo czynne, takie jak laurylosiarczan sodu, ale również może wysuszać włosy, zwłaszcza jeśli występuje w wysokich stężeniach lub nie towarzyszą jej substancje nawilżające i zmiękczające.

Być może zdarzyło Wam się słyszeć na temat szkodliwości cocamidopropyl betaine. Niestety wiele źródeł podaje, że składnik ten może powodować uczulenie u niektórych osób, szczególnie tych z wrażliwą skórą. Alergia na cocamidopropyl betaine objawia się swędzeniem skóry głowy, wypryskiem kontaktowym, zaczerwienieniem, wzmożonym wypadaniem włosów, łupieżem alergicznym.

Betaine

Betaine to naturalnie występujący aminokwas, pochodzący z buraków cukrowych. Jest to substancja rozpuszczalna w wodzie, higroskopijna. Naturalna betaina jest substancją nawilżającą i łagodzącą podrażnienia. Betaina w szamponach i odżywkach działa jako środek nawilżający i humektant. Źródła podają, że betaina zatrzymuje wodę we włosie znacznie lepiej niż gliceryna. Ponadto betaina może poprawiać właściwości mechaniczne włosów, takie jak wytrzymałość i sprężystość, zwiększa połysk oraz wzmacnia włosy. Co więcej ma pozytywny wpływ na zdrowie skóry głowy i wzrost włosów. Chroni także włosy przed uszkodzeniami spowodowanymi czynnikami środowiskowymi. Więcej na ten temat dowiecie się z notki o betainie.

Czy betaina ma coś wspólnego z betainą kokamidopropylową? Są to zupełnie inne substancje. 

W odróżnieniu od cocamidopropyl betaine, betaina nie jest środkiem powierzchniowo czynnym, a więc nie ma właściwości myjących. Substancje te również strukturalnie są bardzo różne, każda z nich nadaje unikalne właściwości produktowi. Betaina pełni rolę substancji nawilżającej, łagodzącej i ochronnej. Betaina kokamidopropylowa to syntetyczny surfaktant, pełniący funkcję myjącą.
Read More

5/31/2016

Betaina na włosy


Niewiele mówi się o burakach w kontekście pielęgnacji włosów, a jak się okazuje ich unikalne właściwości sprawiają, że ekstrakt z buraka cukrowego, czyli naturalna betaina (Betaine) jest jednym ze składników na piękne włosy. Z dzisiejszego posta dowiecie się jakie jest działanie betainy na włosy.

Buraki cukrowe należą do rodziny szarłatowatych. Charakteryzują się wysoką zawartością sacharozy - nawet do 22%. Stanowią drugie na świecie źródło cukru. Sacharoza naturalnie występuje we wszystkich owocach, ale większość z cukru na świecie pochodzi albo z trzciny cukrowej albo z buraków cukrowych. Rafinowany cukier może być produkowany zarówno z trzciny cukrowej, jak i buraków cukrowych. Są to jednak różne rośliny o niepowtarzalnych kompozycjach chemicznych i rosnące w różnych środowiskach. Trzcina cukrowa jest tropikalną trawą uprawianą w ciepłym, wilgotnym klimacie.

Betaina w kosmetykach do włosów

Jakie jest zastosowanie betainy w kosmetykach do włosów? Podczas gdy zwykłe czerwone buraki bywały stosowane do nadawania włosom rudych refleksów, buraki cukrowe są białe i nie wykorzystuje się ich w ten sposób. Zamiast tego mają inne dobroczynne właściwości, które sprawiają, że naturalna betaina z buraka jest składnikiem must have w pielęgnacji włosów.

1. Witaminy i minerały
Wyciąg z buraka cukrowego zawiera błonnik, witaminę C, żelazo i wapń. Cechuje się także wysoką zawartością krzemionki, ważnej dla zdrowej skóry głowy i wzrostu włosów.

2. Nawilżenie
Betaina jest aminokwasem, który działa jako humektant, substancja silnie nawilżająca i łagodząca podrażnienia. Betaine w kosmetykach może być dobrą alternatywą dla gliceryny, ponieważ nawilża bez pozostawiania uczucia lepkości.

3. Łagodzenie podrażnień
Ekstrakt z buraka cukrowego działa kojąco na skórę głowy, łagodzi drażniące działanie detergentów, a więc jest przydatny np. po zastosowaniu mocnego szamponu lub peelingu na skórę głowy.

4. Dodawanie objętości

Jak wykorzystywana jest betaina w kosmetyce? Betaina występuje w szamponach i odżywkach do włosów, a także w kremach do twarzy, emulsjach myjących czy płynach micelarnych. Przykładowe kosmetyki z betainą:
  • Pat&Rub Odżywka do włosów Objętość i Wzmocnienie
  • Sante Szampon do włosów zniszczonych Pomarańcza i kokos
  • Biovax Pearl regenerująca maseczka do włosów
  • Bentley Organics Szampon i zel do mycia dla dzieci i niemowlat
  • Burt´s Bees Super Shiny Grapefruit & Sugar Beet Shampoo
  • Dr Hauschka odżywka Jojoba and Marsh Mallow

Betaine a Cocamidopropyl Betaine

Czy betaina ma coś wspólnego z betainą kokamidopropylową? Nazwa Betaine może niektórym kojarzyć się z detergentem Cocamidopropyl Betaine oraz innymi surfakantami amfoterycznymi (Coco betaine, Lauramidopropyl Betaine, Babassumidopropyl Betaine). Betaina NIE należy jednak do tej grupy. Betaina to zupełnie inny produkt. Nie jest ona środkiem powierzchniowo czynnym, a substancją nawilżającą. Ten temat rozwinę jeszcze w osobnej notce.

Miałyście okazję stosować kosmetyki z betainą?
Read More

5/30/2016

Gliceryna na włosy


Gliceryna to składnik, który zbiera mnóstwo pozytywnych, ale również sporo negatywnych opinii, jeśli chodzi o jego zastosowanie w pielęgnacji włosów. Dlaczego tak się dzieje? Istnieje wiele informacji i dezinformacji w tym pozornie prostym temacie. Mam nadzieje, ze dzisiejszy post rzuci trochę światła na to jak gliceryna działa na włosy.

Gliceryna jest szeroko stosowana w kosmetyce ze względu na swoje właściwości nawilżające. Występuje w większości odzywek do włosów i balsamów do ciała. Gliceryna jest jednym z najbardziej znanych humektantów. Pomaga nawilżyć włosy poprzez przyciąganie i zatrzymywanie wilgoci. Ponadto ma działanie wygładzające, zmniejsza puszenie się włosów i pomaga zachować ich elastyczność. Gliceryna polecana jest szczególnie do włosów suchych, ze skłonnością do puszenia, cienkich, rzadkich, zniszczonych wysoka temperatura lub koloryzacja.

Czym jest gliceryna?

Gliceryna to słodki w smaku, bezwonny, bezbarwny, gęsty płyn, który jest otrzymywany z tłuszczów zwierzęcych lub olejów roślinnych (takich jak palmowy, sojowy lub kokosowy) w procesie produkcji mydła. Az do XIX wieku gliceryna była produktem ubocznym w produkcji świec. Chemicznie, gliceryna jest alkoholem cukrowym rozpuszczalnym w wodzie. Zazwyczaj, jeśli kupujemy glicerynę, etykieta powie nam, czy pochodzi ze źródła roślinnego, zwierzęcego, czy syntetycznego.

Jak działa gliceryna na włosy?

Posiada silne właściwości higroskopijne, dzięki czemu wiąże wodę we wnętrzu włosów. Tworzy na powierzchni włosa ochronny film oraz nawilża. Zapobiega utracie wody, a dodatkowo uodparnia włosy na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Redukuje puszenie, ma działanie wygładzające i poprawia elastyczność włosów.

Z tego powodu, gliceryna często na początku listy składników w odzywkach nawilżających, mleczek nawilżających, odzywek do mycia. Gliceryna jest także skutecznym środkiem na suchą, łuszczącą się skórę głowy. Gliceryna jest łatwo wchłaniana przez włosy wysokoporowate i średnioporowate.

Oprócz właściwości nawilżających gliceryna jest modyfikatorem lepkości. Dodanie go do formuły to niedrogi sposób, aby nadać produktowi gęsta, aksamitną konsystencję, czyli właściwość zwykle cenioną przez konsumentów.

Należy pamiętać, ze gliceryna może powodować blakniecie włosów farbowanych, dlatego nie zaleca się jej stosowania do użytku w pierwszych dniach po koloryzacji. Jeśli stosujemy koloryzacje półtrwałą (np. szampony koloryzujące) lub farbujemy włosy na odcienie czerwieni najlepiej jest całkowicie zrezygnować z zastosowania gliceryny na włosy. Może ona przyspieszyć nieuchronny proces blaknięcia.

Przed suszeniem włosów ciepłym nawiewem, prostowaniem prostownica i innymi zabiegami stylizacji termicznej należy zrezygnować z gliceryny lub używać jej bardzo oszczędnie (i w połączeniu z odpowiednim preparatem termoochronnym). Gliceryna łatwo przenosi ciepło do włosów i może spowodować zniszczenia.

Gliceryna a wilgotność powietrza

Chociaż gliceryna ma ogromna zdolność do przyciągania wilgoci do włosów, może mieć tez efekt odwrotny. Działanie gliceryny roślinnej na włosy jest ściśle uzależnione od warunków atmosferycznych. Jeśli używamy gliceryny przebywając w bardzo suchym klimacie (w przypadku gdy otaczające powietrze jest bardziej suche niż włosy, np. zimą), może ona spowodować przesuszenie włosów. Zastosowana podczas nieodpowiedniej pogody gliceryna puszy i wysusza włosy. Jak sprawdzić, czy wilgotność powietrza jest wysoka czy niska? Wiele aplikacji pogodowych umożliwia sprawdzenie punktu rosy. Im wyższa jest wartość punktu rosy, tym więcej wilgoci w powietrzu.

Gliceryna na włosy - hit czy kit?

Wiele zależy od specyficznych potrzeb i rodzaju włosów. Jeśli masz bardzo suche włosy gliceryna może być Twoim najlepszym przyjacielem, jeżeli będzie stosowana prawidłowo. Zamiast nakładać czystą glicerynę bezpośrednio na włosy, powinna być ona stosowana w formie rozcieńczonej. Jeśli użyjemy jej zbyt dużo włosy mogą stać się lepkie, ciężkie i przetłuszczone. Jeśli użyjemy zbyt mało, nie uzyskamy efektu, jakiego oczekujemy. Ilość gliceryny zawartej w produkcie ma znaczenie zwłaszcza dla osób o cienkich i rzadkich włosach.

Również w zależności od pogody na zewnątrz, będziemy wiedziały czy możemy użyć produktu, który zawiera dużo gliceryny lub tylko odrobinę.

Wiele zależy od proporcji i kombinacji. Ważne jest także to z czym ją zmieszamy. Polecam stosować glicerynę na włosy w połączeniu z olejem i wodą. Jednym ze sposobów jest rozpylenie mgiełki z gliceryną pod olej na włosy lub ukręcenie domowej maseczki z gliceryną i olejkiem, który lubimy.

Lubicie produkty do pielęgnacji włosów z gliceryną? Jakie dają u Was efekty?
Read More

5/29/2016

Różeniec górski - Rhodiola rosea w pielęgnacji włosów


Różeniec górski (Rhodiola rosea) to roślina, która zyskuje na popularności i coraz częściej stosowana jest w kosmetyce. Wyciąg z różeńca znajdziemy w niektórych kosmetykach rosyjskich, np.
  • Natura Siberica Szampon do włosów"Ochrona i Energia"
  • Natura Siberica Balsam do włosów "Objętość i nawilżenie"
Znany również jako złoty korzeń lub korzeń róży, różeniec górski to niezwykła roślina posiadająca szerokie spektrum zastosowań. Historia Rhodiola rosea sięga tysięcy lat wstecz. Pochodzi z Syberii i gór Tian Shan w północno-zachodnich Chinach. Różeniec górski jest od lat wykorzystany w tradycyjnym lecznictwie w Rosji, Skandynawii i innych krajach. W Polsce występuje tylko w Sudetach i Karpatach. Pomimo szeroko znanego działania prozdrowotnego, roślina jest nadal mało znana na Zachodzie.

Różeniec górski należy do rodziny Gruboszowatych. Wysokość rośliny może wynosić do 40 cm. Ma grube kłącze i żółte kwiaty. Jako surowiec zielarski wykorzystuje się kłącze z korzeniami.

Jego działanie jest wykorzystywane w kosmetyce do walki z wolnymi rodnikami, ochrony przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych i opóźnienia procesów starzenia się. Tradycyjnie jest on stosowany również w walce z wypadaniem włosów.

Właściwości różeńca górskiego

Zawiera wiele substancji aktywnych: fenoloalkohol, glikozydy salidrozydu, rozarin, rozawin, rozin, flawonoidy, fenolokwasy, kwasy organiczne, garbniki, tłuszcze, wosk, steryny, oksykumarynę, cukry itd. Rosyjscy naukowcy potwierdzili jego właściwości lecznicze, podobne do tych, jakie ma korzeń żeń-szenia. Różeniec górski ma właściwości przeciwutleniające i przeciwstarzeniowe. Rhodiola rosea posiada działanie wzmacniające, adaptogenne (podnosi odporność) i antystresowe. Stres wpływa na nasze włosy tak samo jak wolne rodniki. Różeniec górski pomaga w zwalczaniu złych skutków stresu i wolnych rodników. 

Działanie rhodiola rosea na włosy

Jakie są korzyści ze stosowania rhodiola rosea? Różeniec górski jest bogaty w związki fenolowe, które posiadają silne działanie przeciwutleniające. Dzięki swoim właściwościom antyoksydacyjnym jest doskonałym składnikiem do walki z wolnymi rodnikami, chroni przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych (słońca, zanieczyszczeń). Przeciwutleniacze neutralizują wolne rodniki, pozostawiając włosy mocniejsze i zdrowsze. Uważa się także, że pomaga w walce z wypadaniem włosów. Według Joan Morais różeniec górski przyspiesza porost, wzmacnia włosy, pomaga przywrócić sprężystość włókna włosa i zapobiega puszeniu się zniszczonych włosów.

Stosowałyście kosmetyki z różeńcem górskim?
Read More

5/08/2016

Euphoria Blossom Calvin Klein - idealny zapach na lato


Poszukując idealnego zapachu na lato nie mogłam przejść obojętnie obok kolejnej wersji Euphorii - Blossom EDT. Zapach miałam okazję przetestować dzięki perfumerii internetowej Perfumesco. Blossom to leżejsza letnia wersja klasycznej Euphorii, która jest jednym z moich perfumowych faworytów od kilku lat. Euphoria Blossom to świeży, kwiatowo-orientalny, bardzo kobiecy zapach idealny na ciepłe dni. Nutami głowy są granat i kumkwat, nutami serca są orchidea, różowa piwonia i lotos, nuty bazy to piżmo, białe drzewa i biała ambra.

Blossom to lżejsza, mniej słodka i bardziej kwiatowa interpretacja pierwowzoru. Klasyczna Euphoria jest zmysłowa, głęboka i tajemnicza. Ta wersja ma zdecydowanie świeższy charakter. Nie nosiłam nigdy klasycznej Euphorii do pracy, ponieważ potrafi być nieco przytłaczająca i może drażnić otoczenie, natomiast Euphoria w wydaniu Blossom to bardzo bezpieczny zapach na dzień. Świeży i niewinny, a zarazem wyrafinowany. Bardzo kobiecy, ale jednocześnie nie przesadnie poważny. Idealny na wiosnę i lato.

Zapach pięknie się rozwija. Otwarcie jest lekkie i orzeźwiające. Wyczuwam owoce zmieszane z delikatnymi kwiatami orchidei. Wyjątkowe połączenie granatu oraz kwiatów jest bardzo apetyczne. W kolejnym etapie hipnotyzująca orchidea pozostaje, dołącza do niej lotos i nuty drzewne. Zapach jest bez wątpienia niepowtarzalny. Jeśli jesteście fankami klasycznej Euphorii i szukacie zamiennika, który będziecie mogły nosić podczas cieplejszych miesięcy, zdecydowanie polecam!

Zapach utrzymuje się cały dzień i jest komplementowany przez otoczenie.

Flakonik przywodzi mi na myśl płatek, delikatny i elegancki w swojej prostocie. Bardzo ładnie prezentuje się na komodzie.

Cena wody toaletowej Euphoria Blossom o pojemności 30 ml to 78.17 zł.
Read More

3/12/2016

Spray podnoszący włosy u nasady Paul Mitchell Extra Body Daily Boost


Dzisiaj mam Wam do pokazania spray podnoszący włosy u nasady Paul Mitchell Extra Body Daily Boost. Od jakiegoś czasu eksperymentuję z różnymi produktami dodającymi objętości, ponieważ moje cienkie włosy mają tendencję do "przyklapu". Na odsłonę jednego z tego typu kosmetyków zapraszam już teraz.

Opis sprayu

Extra-Body Daily Boost to produkt podnoszący włosy u nasady, opracowany, aby maksymalnie zwiększyć objętość wszystkich rodzajów włosów. Extra Body to profesjonalny system pielęgnacji, który ma za zadanie dodać włosom upragnionej energii i blasku. Kosmetyk jest przepełniony nieobciążającymi włosów, składnikami zwiększającymi objętość, które pogrubiają włos od wewnątrz.

Najważniejsze korzyści:
  • Grubość i objętość - połączenie pantenolu i rozpuszczalnych w wodzie składników stylizujących zwiększa objętość i grubość włosa, a także chroni przed uszkodzeniami mechanicznymi
  • Precyzja rozpylacza - wydłużony rozpylacz ułatwia nałożenie właściwej ilości produktu dokładnie tam gdzie tego potrzebujesz
  • Podniesienie włosów u nasady - wspaniale podnosi włosy u nasady, dokładnie tam, gdzie tego potrzebują i maksymalnie zwiększa objętość


Skład

Aqua (Water, Eau), VP/VA Copolymer, PPg-5-Ceteth-20, Alcohol, Propylene Glycol, Panthenol, Hedychium Coronarium (White Ginger) Flower/Leaf/Stem Extract, Algae Extract, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Leaf Exraxt, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Anthemis Nobilis Flower Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Tocopheryl Acetate, Methacryloyl Ethyl Betaine/Acrylates Copolymer, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol , Potassium Sorbate, Triethyl Citrate, Hexylene Glycol, Linoleamidopropyl PG-Dimonium Chloride Phosphate, Bisamino PEG/PPG-41/3 Aminoethyl PG-Propyl Dimethicone, PEG-12 Dimethicone, Parfum (Fragrance), Linalool, Hexyl Cinnamal, Buthylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Geraniol, Hydroxycitronellal, Limonene, Citronellol 

Działanie

Od dłuższego czasu obcinałam włosy na prosto, ale po pewnym czasie znudziła mi się taka fryzura, a poza tym miałam wrażenie, że włosy wyglądają smętnie, są przyklapnięte i bez życia. Postanowiłam to zmienić. Pierwszym krokiem była wizyta u fryzjera i dość radykalna zmiana fryzury na lekko cieniowaną. Zdecydowałam się na długiego boba, który rzeczywiście wygląda przy moich cienkich włosach lepiej aniżeli zwykłe strzyżenie na prosto. Drugim krokiem były eksperymenty z różnymi kosmetykami mającymi za zadanie zwiększyć objętość. Jednym z nich jest tytułowy spray Paul Mitchell Extra Body Daily Boost.

Spray rozpylam na wilgotne włosy u nasady, po czym układam fryzurę jak zwykle. Najczęściej suszę później włosy z głową w dół, aby wzmocnić efekt większej objętości.

Co najważniejsze - spray rzeczywiście działa. Po zastosowaniu Extra-Body Daily Boost efekt zwiększonej objętości jest wyraźnie widoczny i utrzymuje się praktycznie przez cały dzień. Co dla mnie ważne spray nie daje efektu lepkich, sztywnych włosów, jak to bywało w przypadku niektórych produktów tego typu, jakie miałam okazję przetestować. Nie powoduje u mnie swędzenia skóry głowy. Trzeba jednak uważać, aby nie zaaplikować zbyt dużo produktu, ponieważ wtedy włosy szybko oklapną. 

Jeśli zwracacie uwagę na zawartość alkoholu w kosmetykach ten produkt może nie przypaść Wam do gustu, ponieważ zawiera alcohol. Niemniej jednak mnie to aż tak bardzo nie przeszkadza, ponieważ ten konkretny produkt jest przeznaczony do użytku tylko u nasady włosów, a nie na całej długości.

Alkohol można uznać za minus tego produktu, natomiast plusem jest zawartość pantenolu i całego szeregu ekstraktów: hedychium koronowe, algi, jojoba, aloes, rumianek, rozmaryn.

Zapach, konsystencja i wydajność

Bardzo spodobał mi się zapach Extra-Body Daily Boost. Jest przyjemny i lekki. Konsystencja kosmetyku jest płynna. Wydajność jest na prawdę bardzo duża, ponieważ aby uzyskać naturalny efekt uniesienia włosów potrzebna jest zaledwie odrobina tego produktu. Biorąc pod uwagę dużą pojemność - 250 ml myślę, że opakowanie wystarczy mi co najmniej na rok.

Opakowanie

Spray został zamknięty w białym opakowaniu z czarnymi i fioletowymi napisami, całość utrzymana jest w nowoczesnej stylistyce. Opakowanie wyposażone zostało w bardzo funkcjonalny, rewelacyjny wręcz rozpylacz, który pozwala równomiernie rozprowadzić odpowiednią ilość kosmetyku u nasady włosów. Jego stosowanie jest banalnie proste.

Cena i dostępność

Spray podnoszący włosy u nasady Paul Mitchell Extra Body Daily Boost  250 ml kosztuje około 85 zł. Produkt dostępny jest w partnerskich salonach fryzjerskich i w niektórych sklepach online.

Jakie są Wasze sposoby na delikatne cienkie włosy bez objętości?
Read More

2/13/2016

Majonez na włosy


Maseczka na włosy z majonezu to chyba najbardziej popularny zabieg wszech czasów. Jej świetne właściwości wykorzystywały nasze babcie i mamy. Jak działa majonez na włosy? Kuracja majonezowa ma za zadanie przywrócić kosmykom witalność i połysk. Majonez zawiera olej (emolient), żółtka jaj (proteiny) i ocet (naturalny nabłyszczacz). Domowe maseczki majonezowe są szczególnie polecane dla suchych oraz zniszczonych włosów. Odżywiają je, zmiękczają i dodają połysku.
 

Jak działa majonez na włosy?

Zdania na temat skuteczności maseczek z majonezu są podzielone. Proteiny zawarte w majonezie są wielkocząsteczkowe, a więc zbyt duże aby mogły skutecznie wypełnić ubytki w zniszczonych włosach. Działanie regenerujące i odbudowujące takiej maseczki jest więc dyskusyjne. Jeśli szukacie czegoś co mocno zregeneruje oraz wzmocni zniszczone włosy najlepszym rozwiązaniem będzie sięgnięcie po gotowe maski i odżywki zawierające proteiny hydrolizowane. Niemniej jednak znajdujące się w majonezie proteiny wielkocząsteczkowe działają na powierzchni włosa, dodając mu gładkości, miękkości i połysku. Ogólnie rzecz biorąc zabieg z majonezu na włosy działa, dlatego też ma wierne rzesze zwolenniczek. Aby zrozumieć fenomen maseczki majonezowej przyjrzyjmy się bliżej, co faktycznie jest w majonezie i jak te składniki wpływają na włosy.

Na etykiecie majonezu możemy znaleźć między innymi takie składniki jak: olej rzepakowy, żółtko jaja, ocet, sól, cukier, kwas cytrynowy. 

Olej rzepakowy jest bogaty w witaminę E i zawiera sterole roślinne. Olej ten jest idealnym wyborem dla włosów suchych. Zawarte w nim nienasycone kwasy tłuszczowe posiadają silne właściwości nawilżające. Dzięki doskonałej proporcji kwasów omega-6 do omega-3 posiada działanie kojące na podrażnioną skórę głowy. Odżywia suche włosy i dodaje im blasku. Kwas oleinowy zapobiega utracie wody, jednocześnie czyniąc włosy bardziej miękkimi i sprężystymi. Kwas linolowy stymuluje wzrost włosów oraz pozytywnie wpływa na kondycję skóry głowy. 

Żółtko to bardzo popularny składnik domowych kosmetyków. Oprócz wspomnianych wcześniej protein wielkocząsteczkowych zawiera ono cały szereg innych dobroczynnych składników. Zawarta w nich witamina A pomaga na wypadanie włosów i zapobiega łupieżowi. Witamina B jest ważna dla zdrowego wzrostu włosów i zapobiega ich łamliwości. Jaja zawierają również witaminę D i E, a także kwasy tłuszczowe. 

Ocet stosowany jest w pielęgnacji włosów przede wszystkim w formie kwaśnej płukanki. Niskie pH sprawia, że ocet świetnie radzi sobie z domknięciem łusek włosów oraz nabłyszcza.

Domowy majonez

Oczywiście możemy zrobić też domowy majonez. Oto prosty przepis, który udało mi się znaleźć w sieci. Potrzebujemy tylko 4 składników:
  •   3-4 żółtka jaj
  •   1 łyżka soku z cytryny lub octu jabłkowego
  •   ⅔ szklanki oliwy z oliwek
  •   ⅔ szklanki oleju kokosowego
Dla celów spożywczych możemy dodać jeszcze odrobię musztardy, soli i pieprzu. Nie jest to oczywiście konieczne do celów kosmetycznych ;)

Przepis na maseczkę z majonezu na włosy


W najprostszej wersji wystarczy nałożyć majonez na włosy od nasady do końcówek. Zwykle aplikuję majonez na mokre lub zwilżone włosy. Pozostawiam na co najmniej pół godziny, a następnie myję jak zwykle.

Maseczka do włosów z majonezu i miodu
  • 3/4 szklanki majonezu
  • 1 łyżka miodu
Łączę składniki w blenderze lub mieszam ręcznie. Nakładam maseczkę na włosy i przykrywam foliowym czepkiem. Pozostawiam na włosach przez 20-30 minut, po czym zmywam.

Próbowałyście kuracji z majonezu na zniszczone włosy? Opowiedzcie o efektach!
Read More

2/09/2016

Czerwona pomarańcza & wanilia żel pod prysznic John Masters Organics


Dziś chciałabym zaprezentować Wam żel do mycia ciała John Masters Organics Czerwona pomarańcza & wanilia. Do tej pory pisałam o kosmetykach do włosów tej marki, dziś przyszła pora na produkt do ciała. Jeśli jesteście ciekawe jak się sprawdził zapraszam do dalszej lektury.

Opis żelu

Żel pod prysznic bez SLS, stworzony z najłagodniejszych środków pochodzenia roślinnego. Produkt o kremowej formule delikatnie oczyszcza skórę całego ciała. Dzięki zawartości składników roślinnych pozostawia skórę miękką i wygładzoną. W połączeniu z mleczkiem do ciała z tej samej linii tworzy rewelacyjną kombinację, która nawilża skórę i nadaje jej niepowtarzalny zapach. Żel polecany jest do każdego typu skóry, również dla dzieci. Poza tytułową czerwoną pomarańczą i wanilią burbon w składzie znajdziemy sok aloesowy, nawilżającą glicerynę, odświeżający różowy grejpfrut i przeciwutleniacz - oset mleczny.

Skład

Aloe barbadensis (aloe vera leaf juice) gel, aqua (water), decyl glucoside, sodium cocoyl glutamate, sodium cocoyl sulfoacetate, panthenol (vitamin B5), glycerin, sodium hyaluronate (hyaluronic acid), hydrolyzed soy protein, silybum marianum (milk thistle) extract, vanilla planifolia (vanilla) extract, arnica montana (arnica) extract, calendula officinalis (calendula) flower extract, chamomilla recutica (chamomile) flower extract, lavandula angustifolia (lavender) flower/leaf/stem extract, camellia sinensis (white tea) extract, allantoin, glyceryl cocoate, helianthus annuus (sunflower) seed oil, linum usitatissimum (flaxseed) seed oil, borago officinalis (borage) seed oil, sodium benzoate, potassium sorbate, citrus sinensis (blood orange) peel oil, citrus grandis (grapefruit) peel oil, bourbon vanilla planifolia (bourbon vanilla) oil.


Działanie

To pierwszy mój żel pod prysznic z tak zachwycającym, pełnym natury składem. Bogactwo dobroczynnych substancji przekłada się tutaj na wzorowe działanie. Żel bardzo dobrze się pieni. Skutecznie, a zarazem w delikatny sposób oczyszcza skórę ciała. Co najważniejsze: nie wysusza skóry, nie podrażnia, ani nie uczula. Skóra jest po jego użyciu miękka i miła w dotyku nawet jeśli nie zastosuję balsamu. Jedynym minusem jest dość wysoka cena jak na żel do mycia ciała.

Zapach, konsystencja i wydajność

Żel jest przezroczysty. Ma gęstą konsystencję, dzięki czemu jest szalenie wydajny. Zapach jest po prostu obłędny. Połączenie aromatów pomarańczy i wanilii to strzał w dziesiątkę. Uwielbiam takie energetyzujące, a jednocześnie zmysłowe zapachy! Mycie ciała tym kosmetykiem to prawdziwa uczta dla zmysłów.

Cena i dostępność

Żel JMO czerwona pomarańcza & wanilia dostępny jest w sklepach internetowych w cenie 100 zł za 236 ml.
Read More

2/08/2016

Miód & hibiskus szampon regenerujący John Masters Organics


Przyszła pora na pokazanie Wam drugiego z posiadanych przeze mnie zestawu próbek z linii Miód & hibiskus od John Masters Organics. Do tej pory mogłyście poczytać o rekonstruktorze do włosów z tej serii, który zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Jeśli chcecie dowiedzieć się czy szampon regenerujący Miód & hibiskus okazał się równie dobry zapraszam do dalszej lektury.

Opis szamponu

Szampon zawiera między innymi kwasy linolenowe oraz kwas hialuronowy, które mają za zadanie intensywnie regenerować i wzmacniać zniszczone włosy. Wyciągi z miodu i hibiskusa dostarczają włosom wielu substancji odżywczych. Szampon polecany jest zwłaszcza do włosów suchych, zniszczonych, farbowanych oraz po trwałej ondulacji. Oprócz tytułowego miodu i hibiskusa na liście składników aktywnych znajdziemy siarkę niezbędną do produkcji kolagenu, lawendę, która redukuje wypadanie włosów i działa kojąco na skórę głowy, ylang ylang reguluje przetłuszczanie się skóry głowy, jak również nawilżający bergamot i kardamon.

Skład

Aloe barbadensis (aloe vera) leaf juice, aqua (water), babassuamidopropyl betaine, decyl glucoside, sodium lauryl sulfoacetate, sodium lauroamphoacetate, panthenol (vitamin B5), avena sativa kernel protein, sodium chloride, sodium sulfate, hydrolyzed rice protein, sorbitol, hydrolyzed rodophicea extract, citrus aurantium bergamia (bergamot) fruit oil, chondrus crispus (irish moss) extract, hydrolyzed soy protein, borago officinalis (borage) seed oil, helianthus annuus (sunflower) seed oil, lecithin, linum usitatissimum (flax) seed oil, mel (honey), potassium sorbate, simmondsia chinensis (jojoba) seed oil, sodium benzoate, tocopherol, triticum vulgare (wheat) germ oil, guar hydroxypropyltrimonium chloride, cananga odorata (ylang ylang) flower oil, sodium hyaluronate, citrus grandis (grapefruit) peel oil, wheat amino acids, hibiscus rosa sinensis (hibiscus) flower extract, copernicia cerifera cera, sulfur, limonene, linalool

Działanie

Szampon zawiera w swoim składzie tylko łagodne substancje myjące oraz cały szereg dobroczynnych składników, dlatego też moje oczekiwania były wysokie i prawdę mówiąc liczyłam na oszałamiający efekt na moich włosach. 

Po zastosowaniu szamponu w duecie z rekonstruktorem z tej samej serii włosy prezentowały się po prostu bajecznie. Były sypkie, miękkie, gładkie i świetnie nawilżone. Co więcej były ładnie odbite u nasady i zyskiwały na objętości. Włosy po użyciu szamponu były troszkę poplątane, ale nałożenie rekonstruktora dawało wyraźny efekt wygładzenia. Szampon nie do końca polubił się z moją skórą głowy - spowodował u mnie lekkie swędzenie (jak już nieraz wspominałam, jestem wrażliwcem). Moim zdaniem odżywka Miód & hibiskus to prawdziwy strzał w dziesiątkę natomiast szampon wypada już nieco słabiej, pomimo swojego wspaniałego, organicznego składu.

Zapach, konsystencja i wydajność

Szampon ma perłowy kolor, średnio gęstą konsystencję i jest dość wydajny. Nazwa Miód i hibiskus kojarzyła mi się ze słodkim, miodowym aromatem. Zapach szamponu jest jednak specyficzny - ziołowy z miętową nutą.

Cena i dostępność 

Szampon regenerujący Miód & Hibiskus można kupić online w cenie 149 zł za 177 ml.
Read More

1/09/2016

Odżywka do włosów blond Paul Mitchell Forever Blonde


Dziś chciałabym przedstawić Wam intensywnie nawilżającą odżywkę do włosów blond Paul Mitchell Forever Blonde, którą testowałam w ostatnim czasie. Jak już wiecie szampon z tej serii zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Jeśli chcecie dowiedzieć się jak spisuje się odżywka zapraszam do czytania.


Opis odżywki

Odżywka Forever Blonde została stworzona dla farbowanych na blond oraz mocno rozjaśnianych włosów. Zniszczonym i przesuszonym włosom dodaje nawilżenia oraz wzmocnienia, jakiego potrzebują. Odżywka zawiera między innymi olejek z orzecha makadamii, oleosomy nasion krokosza barwierskiego oraz proteiny kompleksu KerActive. Składniki te odpowiadają za dostarczenie nawilżenia, poprawę elastyczności, miękkości oraz połysku włosów, a także pomagają w naprawianiu uszkodzeń. Odżywka subtelnie podkreśla blond i refleksy. Kosmetyki z linii Forever Blonde Dramatic Repair otrzymały nagrodę Best Beauty Buys 2013 magazynu inStyle Polska w kategorii szampon i odżywka do włosów blond.  


Skład

Aqua (Water, Eau), Behentrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Dimethicone, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Cetyl Esters, Keratin, Hydrolyzed Keratin, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Carthamus Tinctorius (Safflower) Oleosomes, Calendula Officinalis Flower Extract, Verbascum Thapsus Extract, Glycine Soja (Soybean) Seed Extract, Curcuma Longa (Tumeric) Root Extract, Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Extract, Oxidized Keratin, Ceramide 2, Polyquaternium-37, Phenoxyethanol, Isopropyl Alcohol, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Amodimethicone, PPG-1 Trideceth-6, Benzophenone-4, Disodium EDTA, C11-15 Pareth-7, Trideceth-12, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Citric Acid, Laureth-9, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Parfum (Fragrance), Linalool, CI 60725.  

Działanie 

W sezonie jesienno-zimowym moje włosy są bardzo wymagające i potrzebują szczególnej pielęgnacji. O tej porze roku zawsze są przesuszone, podatne na puszenie i elektryzowanie. W takich momentach chętnie sięgam po profesjonalne kosmetyki fryzjerskie, które mają za zadanie mocno odżywić, zregenerować i nawilżyć.

Odżywka Paul Mitchell wydaje mi się całkiem rozsądnym wyborem ze względu na swój skład. Zawiera regenerujące proteiny, odżywcze oleje, ekstrakty dedykowane szczególnie dla włosów blond, a także silikon dimethicone, który nie tylko wygładzi i nabłyszczy, ale dodatkowo ochroni włosy przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Co więcej wykazuje on działanie antystatyczne, dzięki czemu zapobiega elektryzowaniu się włosów, a zimą jest to szalenie istotne. Oczywiście warto pamiętać, aby podczas stosowania takiego kosmetyku, przynajmniej raz na tydzień dokładniej oczyścić włosy prostym szamponem (np. Bambi), aby silikony nie kumulowały się na włosach.

Odżywkę stosowałam razem z szamponem z tej samej serii. W międzyczasie sięgałam także po inne odżywki i maski, aby nie przesadzić z ilością protein. Odżywkę trzymam na włosach od 5 do 20 minut. Od razu po rozprowadzeniu na mokrych włosach wyczuwalne jest mocne wygładzenie. Po wysuszeniu włosy są dociążone, bardziej gładkie i mają więcej połysku, bardzo dobrze się rozczesują. Pomimo tego, że warunki atmosferyczne są niezbyt korzystne, moje włosy prezentują się na prawdę zdrowo. Ważne jest również to, że przestały się elektryzować, a było to zawsze moją prawdziwą zmorą o tej porze roku. Jeśli chodzi o podkreślenie koloru blond to nie zaobserwowałam jakiejś znaczącej różnicy, ale w gruncie rzeczy nie to jest głównym zadaniem tej odżywki.

Polecam odżywkę Paul Mitchell Forever Blonde szczególnie dla włosów zniszczonych, dla włosów rozjaśnianych, warto sięgnąć po nią w sytuacjach kryzysowych kiedy włosy potrzebują porządnej regeneracji.

Zapach, konsystencja i wydajność

Odżywka ma gęstą konsystencję i chłodny kolor bieli wpadającej w fiolet. Kosmetyk bardzo łatwo rozprowadza się na włosach i jest dość wydajny. Odżywka, tak jak zwykle w moim przypadku zużywa się szybciej niż szampon, dlatego że lubię nakładać ją dość obficie. Zapach odżywki współgra z zapachem szamponu z tej samej serii. Aromat ten nie zrobił na mnie jakiegoś oszałamiającego wrażenia, ale z pewnością wielu osobom może się podobać.

Opakowanie 

Odżywka zamknięta jest w srebrnej tubie o pojemności 200 ml. Opakowanie ma nowoczesny design i bardzo ładnie prezentuje się na półce.

Cena i dostępność

Cena odżywki Paul Mitchell Forever Blonde 200 ml to około 90 zł. Kosmetyk dostępny jest w partnerskich salonach fryzjerskich oraz w niektórych sklepach online.

Read More

1/08/2016

Miód & hibiskus odżywka regenerująca John Masters Organics


Dzisiaj mam Wam do pokazania odżywkę regenerującą Miód & hibiskus, której próbki przyjechały do mnie ze sklepu John Masters Organics. Od jakiegoś czasu miałam ochotę przetestować produkty tej marki, ponieważ intrygowały mnie ich bogate, organiczne składy. Na odsłonę pierwszego kosmetyku zapraszam już teraz.

Opis odżywki

Odżywka, zwana inaczej rekonstruktorem włosów z miodem i hibiskusem polecana jest do stosowania raz w tygodniu jako intensywna kuracja dla włosów suchych i zniszczonych. Kosmetyk zawiera kwasy linolenowy i hialuronowy (te same, które znajdują się w młodym włosie). Pomagają one w zregenerowaniu zniszczonych włosów. Inne składniki zawarte w odżywce to m.in. nawilżający miód, hibiskus pomagający zachować zdrową skórę głowy, siarka niezbędna do produkcji kolagenu, lawenda która ogranicza wypadanie włosów, ylang ylang dla regulacji procesu wydzielania sebum, bergamot o dobroczynnym działaniu na suchą skórę głowy i włosy, kardamon nawilżający skórę głowy oraz ekstrakt z liści i kwiatów paczuli o dobroczynnym działaniu na suche i zniszczone włosy.

Skład

Aqua (water), aloe barbadensis (aloe vera) leaf juice, behentrimonium methosulfate, cetearyl alcohol, panthenol (vitamin B5), simmondsia chinensis (jojoba) seed oil, chondrus crispus (irish moss) extract, lecithin, citric acid, hydrolyzed soy protein, sodium hyaluronate, glycerin, fagus sylvatica bud extract, theobroma grandiflorum (cupuaçu) seed butter, wheat amino acids, cananga odorata (ylang ylang) flower oil, borago officinalis (borage) seed oil, calophyllum inophyllum (tamanu) seed oil, hydrolyzed rodophicea extract, linum usitatissimum (flax) seed oil, mel (honey), olea europaea (olive) fruit oil, potassium sorbate, sodium benzoate, stearamidopropyl dimethylamine, tocopheryl acetate, sorbitol, macrocystis pyrifera (kelp) extract, pogostemon cablin (patchouli) oil, hydrogenated soybean oil, benzyl alcohol, citrus aurantium bergamia (bergamot) fruit oil, tilia tomentosa (silver linden) bud extract, calendula officinalis (calendula) flower extract, camellia sinensis (white tea) extract, chamomilla recutita (chamomile) flower extract, hibiscus rosa sinensis (hibiscus) root extract, arnica montana (arnica) flower extract, linalool

Działanie

Niezwykle bogaty, fantastyczny skład odżywki na prawdę robi wrażenie i od początku spodziewałam się rewelacyjnych efektów. Rekonstruktor stosowałam w duecie z szamponem regenerującym z serii z miodem i hibiskusem. Mimo, iż producent zaleca pozostawienie produktu na włosach przez 2-4 minuty, ja potraktowałam go jako intensywną kurację i zostawiałam na włosach na 15-20 minut.
 
Produkt jest mocno odżywczy, zaraz po nałożeniu włosy stają się śliskie, mocno wygładzone i przyjemne w dotyku. Efekt kuracji jest wyraźnie widoczny. Włosy są przyjemne w dotyku, bardzo gładkie, nawilżone, sprężyste, wyglądają zdrowo, a jednocześnie są sypkie i nie tracą objętości. Działanie rekonstruktora jest po prostu rewelacyjne! To prawdziwa bomba odżywcza dla moich włosów.


Zapach, konsystencja i wydajność

Odżywka ma biały kolor, dość gęstą konsystencję i łatwo rozprowadza się na włosach. Zapach to w moim odczuciu największa wada tego kosmetyku (zaraz obok ceny ;). Ten specyficzny, ziołowo-miętowy aromat zupełnie nie przypadł mi do gustu. Na jedną kurację zużyłam 10 ml, a więc opakowanie wystarczyłoby mi przy cotygodniowym stosowaniu na około 4 miesiące. Produkt jest całkiem wydajny, ale niestety dość drogi.

Cena i dostępność

Cena pełnowymiarowej odżywki Miód & hibiskus o pojemności 177 ml to 163 zł. Produkt można nabyć online.
 
Read More

1/07/2016

Jak dbać o cienkie włosy?



Jakiś czas temu pisałam o pielęgnacji cienkich włosów, a dziś postanowiłam nieco rozwinąć ten temat. Sama jestem posiadaczką delikatnych, cienkich włosów blond i zdaję sobie sprawę z tego, że mogą być one zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Na szczęście dzięki odpowiedniej stylizacji można bez problemu nadać takim kosmykom więcej objętości. Niestety, wiele produktów przeznaczonych do intensywnej pielęgnacji i regeneracji, które sprawdzają się świetnie w przypadku grubych i gęstych włosów, w przypadku włosów cienkich mogą powodować nadmierne przeciążenie oraz przyklap fryzury. Znalezienie równowagi w pielęgnacji cienkich włosów jest trudne, ale możliwe. Dziś przedstawię kilka wskazówek jak dbać o cienkie włosy.

1. Unikaj obciążających formuł

Osobiście staram się unikać ciężkich produktów takich jak pomady, mleczka, lotiony. Zamiast tego wybieram produkty o lekkich formułach, które mają za zadanie dodać włosom objętości. Zawsze sprawdzam czy nie zawierają one alkoholu wysoko w składzie. Nic tak nie rujnuje mojej fryzury jak ciężkie produkty. 

Zasada to dotyczy także masek i odżywek. Zbyt treściwa maska może sprawić, że włosy szybko staną się oklapnięte i wyglądające na tłuste. Bardzo lubię mocno odżywcze maski, ale stosuję je tylko i wyłącznie na długości od ucha w dół. Można również zastosować cięższą maskę przed myciem włosów.

2. Pamiętaj o proteinach

W przypadku włosów cienkich i łamliwych zastosowanie maski z dodatkiem protein chociaż raz na tydzień daje zdaniem rewelacyjne efekty. Proteiny wzmocnią włosy i zmniejszą łamliwość, dzięki czemu włosy będą wyglądały zdrowiej. Co więcej możemy w naturalny sposób pogrubić cienkie włosy stosując kosmetyki zawierające keratynę lub ekstrakt z henny.

Cienkie włosy często mogą wyglądać na rzadkie i bez życia z powodu nieodpowiedniego mycia. Wielokrotne mycie odżywką lub metodą OMO może po prostu nie wystarczyć, aby odpowiednio je oczyścić. Z kolei mocne szampony z SLS mogą być zbyt wysuszające. Moim zdaniem w przypadku cienkich włosów najlepszym rozwiązaniem jest mycie łagodnym szamponem bez SLS.

3. Sposób suszenia włosów jest ważny

Cienkie włosy mają tendencję do przyklapu, przez co mogą wyglądać na zaniedbane. Aby dodać objętości włosom warto zaopatrzyć się w suszarkę z dyfuzorem. Istnieje wiele różnych technik unoszenia włosów u nasady, dzięki czemu nawet cienkie włosy mogą uzyskać satysfakcjonującą objętość. Jeśli interesuje Was ten temat zapraszam do lektury posta o sposobach na zwiększenie objętości włosów.

Macie cienkie włosy? Jakie są Wasze sposoby dbania o nie?
Read More

12/22/2015

Szampon Paul Mitchell KerActive Forever Blonde


W zeszłym miesiącu otrzymałam paczuszkę zawierającą zestaw kosmetyków fryzjerskich marki Paul Mitchell. Po gruntownych testach przyszedł czas na pierwszą recenzję. Zacznę od odżywczego szamponu do włosów blond lub rozjaśnianych KerActive Forever Blonde. Kosmetyk nie zawiera siarczanów i nie wypłukuje keratyny z włosów. W jego składzie znajdują się między innymi odżywcze i nawilżające proteiny kompleksu KerActive oraz oleosomy nasion krokosza barwierskiego. Szampon testuję od dobrych kilku tygodni. Czy produkt sprostał moim dość wysokim oczekiwaniom?

Kilka słów o marce Paul Mitchell

Paul Mitchell to marka profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich. Firma istnieje od ponad 30 lat i obecnie produkuje ponad 150 produktów do profesjonalnej pielęgnacji, stylizacji oraz koloryzacji włosów. W asortymencie marki znajdują się także narzędzia do stylizacji takie jak szczotki, grzebienia, suszarki, prostownice oraz lokówki. Produkty Paul Mitchell spełniają wysokie standardy jakości i co ważne zawierają naturalne składniki odżywcze. Wszystkie składniki botaniczne użyte w produktach są zbierane bez szkody dla środowiska. Paul Mitchell jest pierwszym producentem kosmetyków do pielęgnacji włosów, który publicznie sprzeciwia się testowaniu kosmetyków na zwierzętach. Ponadto marka angażuje się w projekty charytatywne na całym świecie.

Opis szamponu

Szampon Forever Blonde to pozbawiona siarczanów formuła, która została stworzona specjalnie dla potrzeb włosów rozjaśnionych. Kosmetyk delikatnie oczyszcza oraz pozostawia włosy lśniące i zdrowe. Zawarte w szamponie proteiny kompleksu KerActive pomagają w regeneracji zniszczonych włosów, natomiast oleosomy nasion krokosza barwierskiego uzupełniają utracone przez włosy składniki odżywcze oraz dodatkowo je nawilżają. W rezultacie otrzymujemy mocniejsze, zdrowsze włosy z długotrwałym efektem nawilżenia oraz połyskiem. Szampon zawiera także wyciągi roślinne, m.in. z rumianku, kurkumy oraz skórki cytrynowej, dzięki którym blond pozostaje wyrazisty i pełen blasku.

Produkty z linii Forever Blonde Dramatic Repair otrzymały nagrodę Best Beauty Buys 2013 magazynu inStyle Polska w kategorii szampon i odżywka do włosów blond.

Skład

Aqua, Sodium Cocoyl Isethionate, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Sulfoacetate, Divinyldimethicone/Dimethicone Copolymer, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Polyquaternium-7, Keratin, Hydrolyzed Keratin, Carthamus Tinctorius Oleosomes, Anthemis Nobilis Flower Extract, Curcuma Longa Root Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Verbascum Thapsus Extract, Oxidized Keratin, Glycine Soja Seed Extract, Ceramide 2, Glyceryl Distearate, Phenoxyethanol, Glycereth-26, Cassia Gum, Amodimethicone, C12-13 Pareth-3, C12-13 Pareth-23, Polyquaternium-10, Disodium EDTA, Trideceth-12, C11-15 Pareth-7, Laureth-9, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Linalool, CI 60725.

Działanie 

Do wypróbowania szamponu zachęcił mnie interesujący skład bez siarczanów oraz obietnica profesjonalnego działania. W sezonie jesienno-zimowym kondycja moich włosów pozostawiała wiele do życzenia. Regeneracja i odżywienie to właśnie to, czego najbardziej potrzebowały. 

Szampon stosuję z duecie z odżywką z tej samej serii. Ze względu na zawartość protein w obu produktach staram się te kosmetyki stosować naprzemiennie z innymi, aby nie przesadzić z ilością protein. Szampon spisuje się bardzo dobrze. Nie podrażnia mojej wrażliwej skóry głowy. Zawiera tylko łagodne środki myjące, dzięki czemu myje dobrze, a zarazem delikatnie. Produkt jest mocno odżywczy, po jego użyciu włosy są przyjemne w dotyku, pozostawia je wyraźnie wygładzone. Efekt regeneracji jest widoczny - włosy wyglądają zdrowiej. Ze względu na to, że moje włosy są bardzo cienkie ważne jest dla mnie to, aby szampon nie powodował przeciążania oraz szybszego przetłuszczania. Również pod tym względem produkt Paul Mitchell mnie nie zawiódł - włosy dość długo pozostają świeże i nie ma efektu oklapnięcia fryzury. 

Raz w ramach eksperymentu po umyciu włosów szamponem Forever Blonde nie nałożyłam żadnej odżywki. Włosy były czyste i dość dobrze nawilżone, ich rozczesanie nie stanowiło żadnego problemu. Oczywiście szampon nie zastąpi maski i odżywki, ale bez wątpienia jest idealnym dopełnieniem kuracji nawilżającej oraz odbudowującej suche i zniszczone włosy. Pomimo, że nie jest to najtańszy produkt to jest zdecydowanie wart swojej ceny.

Zapach, konsystencja i wydajność

Szampon ma bardzo bogatą, gęstą konsystencję i perłowy kolor. Produkt jest szalenie wydajny. To chyba najbardziej wydajny szampon, jaki miałam okazję kiedykolwiek stosować. Wystarczy minimalna ilość kosmetyku, aby dokładnie oczyścić włosy i skórę głowy. Przez ostatni miesiąc zużyłam niespełna połowę opakowania. Świetna wydajność w dużym stopniu rekompensuje dość wysoką cenę. Zapach szamponu jest dość zwyczajny, nie powalił mnie na kolana, ale też nie zniechęcił do stosowania produktu.

Opakowanie 

Szampon znajduje się w srebrnej, plastikowej butelce o pojemności 250 ml. Posiada wygodny dozownik typu press. Opakowanie ma nowoczesny, miły dla oka design. 

Cena i dostępność

Cena szamponu Paul Mitchell Forever Blonde 250 ml to około 85 zł. Produkt można nabyć w salonach partnerskich oraz w niektórych internetowych sklepach fryzjerskich.
Read More

12/20/2015

Mycie włosów szarym mydłem - wady i zalety


Mycie włosów szarym mydłem to metoda pielęgnacyjna, o której wszystkie słyszałyśmy od naszych babć. W związku z panującą obecnie modą na powrót do natury wiele osób decyduje się na mycie włosów mydłem. Na rynku dostępny jest całkiem szeroki wybór ręcznie robionych mydeł na bazie olejów roślinnych. Naturalne mydła nie zawierają siarczanów i silikonów. Z reguły są łagodne dla skóry głowy, nie podrażniają i pozwalają dokładnie oczyścić włosy. Dzisiaj zastanowimy się czy rzeczywiście szare mydło jest dobre na włosy i czy może być zamiennikiem dla szamponu.

Na forach dyskusyjnych znajdziemy wiele wypowiedzi na ten temat. Można napotkać wiele osób zadowolonych z efektów, jakie daje mycie włosów mydłem. Pojawiają się opinie, że włosy są po nim miękkie i sypkie, a nawet przyspiesza porost włosów, pomaga na wypadanie włosów czy łupież. Jednak nie wszyscy mają takie przyjemne doświadczenia. Pojawiają się opinie, że mydło wysusza włosy, sprawia, że stają się sianowate i napuszone. Można natrafić również na debaty na temat tego, czy po myciu mydłem konieczne jest zastosowanie płukanki octowej, odżywki, lub obydwu. Wiele osób ciekawych jest również tego czym tak na prawdę różni się mydło od szamponu. 


Właściwości mydła

Działanie szarego mydła na włosy jest podobne do działania niektórych bardziej znanych środków powierzchniowo czynnych, takich jak laurylosiarczan sodu. Mydło jest jednak nieco łagodniejsze. Mydło powstaje przez reakcję oleju z silną zasadą, wodorotlenkiem sodu lub wodorotlenkiem potasu, w procesie zwanym zmydlaniem. Do produkcji mydeł wykorzystywane są naturalne oleje i dzięki ich zawartości końcowy produkt jest łagodny, nie powoduje podrażnień, a nawet może mieć działanie nawilżające i kondycjonujące. Wiele ręcznie produkowanych mydeł powstaje w procesie tzw. "zmydlania na zimno".

Produktem ubocznym reakcji zmydlania jest gliceryna. Dzięki niej mydło zyskuje właściwości nawilżające. Ważne jest, aby zdawać sobie z tego sprawę, ponieważ gliceryna jest humektantem, który może być dobrodziejstwem lub przekleństwem w zależności od rodzaju włosów i warunków pogodowych. 

Właściwości poszczególnych mydeł mogą się znacznie różnić, w zależności od tego jaki olej lub mieszanka olejów została wykorzystana w produkcji. Można spotkać mydła na bazie oleju kokosowego, oliwy z oliwek (mydło kastylijskie - uznawane za bardzo łagodne i polecane dla osób z problemami skórnymi), olej z wiesiołka i olej z nagietka (droższe oleje o właściwościach leczniczych i nawilżających), olej jojoba (bardzo podobny w składzie do ludzkiego sebum), czy masło shea.

Wady mycia włosów mydłem

Obok tych wszystkich zalet mydło ma cały szereg wad, o których warto pamiętać:

  • Mydło mocno oczyszcza. Stosowane bezpośrednio na skórę lub włosy sprawi, że włosy staną się sianowate i przesuszone. Jeśli już decydujemy się na oczyszczanie mydłem warto najpierw je rozcieńczyć lub zmydlić w dłoniach.
  • Mydło pozostawia osad. Przy myciu w miękkiej wodzie mydła wytwarza piękną pianą i pozostawia włosy miękkie i czyste. Niestety, skuteczność mydła jest zdecydowanie zmniejszona w przypadku twardej wody. Dochodzi wtedy do powstawania osadu na włosach. Może być on bardzo trudny do usunięcia i pozostawia włosy matowe, bez życia, splątane oraz przesuszone. Co więcej włosy mogą wyglądać na tłuste i brudne. 
  • Mydło wypłukuje kolor. Mydła są na ogół alkaliczne (mają wysokie pH), co oznacza, że ​​powodują rozchylenie łusek włosów, uwalniając w ten sposób barwnik z włosów szybciej z pasm włosów, co prowadzi blaknięcia koloru.
  • Konieczne jest zrównoważenie pH. Mydła zazwyczaj mają pH w zakresie od 8 do 9, co dość mocno odbiega od naturalnego pH włosa. Efektem jest pęcznienie włosa i rozchylenie łusek, co czyni nasze włosy podatnymi na uszkodzenia i sprawia, że stają się matowe. Po umyciu włosów zasadowym mydłem konieczne jest przywrócenie im odpowiedniego pH za pomocą lekko kwaśnej płukanki (np. z octu jabłkowego lub cytryny). Płukanka zamyka łuski, zwiększa połysk i gładkość włosów. Nie zastosowanie się do tej zasady może skończyć się wielkim bałaganem na głowie.
  • Niski komfort użytkowania. Mydło jest bardzo niepraktyczne zarówno jeśli chodzi o sam proces mycia włosów, jak i późniejsze przechowywanie produktu.
  • Mydło nie jest dla wszystkich. Wiele osób albo kocha mydło albo go nienawidzi. Mydło nie jest dla wszystkich, ponieważ każda z nas ma inne włosy, które reagują inaczej na różne produkty. Jak widać działanie mydła może być różne w zależności od składu mydła, którego używamy, kondycji włosów i twardości wody.

Moja opinia


Osobiście nie jestem zwolenniczką mycia włosów mydłem. Jego zasadowe pH jest nienaturalne dla włosów, powoduje podnoszenie łusek włosa, które potem trzeba domknąć. Efektem może być szybsze niszczenie włosów, pojawienie się sianowatości i puszenia. W moim przypadku włosy po umyciu mydłem wyglądają gorzej niż przed umyciem. Dlatego nie jestem fanką stosowania mydła na włosy. Na rynku jest całkiem duży wybór różnych szamponów, w tym też delikatniejszych dla włosów szamponów bez SLS i to one u mnie sprawdzają się najlepiej.

A Wy co sądzicie o myciu włosów szarym mydłem? Próbowałyście?
Read More

11/01/2015

Promocja Rossmann 49 procent taniej - listopad 2015 - zniżki na kosmetyki do makijażu!

 
Kilka dni temu natrafiłam na informację na temat zbliżającej się listopadowej promocji w Rossmann 49 procent taniej na kosmetyki do makijażu. Informacja o nadchodzącej akcji promocyjnej została potwierdzona w najnowszym "Skarbie". 49% to niewątpliwie bardzo atrakcyjna zniżka - świetna okazja do zrobienia zapasów kolorówki oraz wypróbowania nowości!

Przed wizytą w drogerii warto przygotować sobie listę zakupów, dzięki której nie wydamy za dużo i zakupy przebiegną sprawnie. Przygotowałam dla Was listę kosmetyków, które polecam i na które warto moim zdaniem zwrócić uwagę.

Harmonogram zniżek


  • 2 - 6 listopada 2015 promocja 49 procent Rossmann na szminki, błyszczyki, kredki do ust, lakiery do paznokci, produkty do pielęgnacji paznokci 
  • 7 - 13 listopada 2015 promocja 49 procent Rossmann na wszystkie tusze do rzęs, cienie do powiek, kredki do oczu i eyelinery
  • 14 - 20 (?) listopada 2015 promocja 49 procent Rossmann na podkłady, korektory pudry, róże, bronzery

Co warto kupić na promocji Rossmann 49 % taniej?

Oto lista moich rekomendacji oraz nowości, które wpadły mi w oko.

Kosmetyki do ust i paznokci

Pomadki Bourjois Rouge Edition Velvet - wielki hit blogosfery, który skradł równie i moje serce. Gdybym miała Wam polecić jedną matową pomadkę byłby to właśnie produkt od Bourjois. Szminki cechuje ponadprzeciętna trwałość, rewelacyjna pigmentacja, wyraziste kolory, łatwość aplikacji, rewelacyjna kremowa konsystencja oraz brak wysuszania ust. Mój odcień to przepiękny neutralny kolorek 07 Nude Ist. Cena regularna wynosi 50,99 zł.

Pomadka Lovely Extra Lasting - szminkę wypatrzyłam w blogosferze. W recenzjach podkreślana jest wysoka trwałość pomadki, bardzo dobra pigmentacja i ładne matowe wykończenie. Odcień, który mam zamiar wypróbować to numer 1 - świetny na co dzień beżowo-różowy nude. Cena regularna pomadki to tylko 8,79 zł.

Pomadka Wibo Glossy Temptation - szminka dla dziewczyn lubiących błyszczące wykończenia i pomadki z efektem nawilżenia. Pomadki te nie są jakoś szczególnie trwałe, ale jak na swoją cenę są moim zdaniem jak najbardziej warte przetestowania. Pomadka jest kremowa, ma wręcz masełkowatą konsystencję i daje ładny, nieco transparentny kolor. Rewelacyjnie się rozprowadza i nie podkreśla suchych skórek. Osobiście gustuję w nienachalnych, naturalnych odcieniach pomadek, dlatego mój typ to beżowo-różowy numer 5. Cena szminki wynosi 10,79 zł.

Lakiery do paznokci Rimmel 60 Seconds - bardzo lubię te lakiery zarówno w wersji standardowej, jak i limitowane edycje sygnowane nazwiskiem Rity Ory. Lakier przyzwoicie kryją, mają komfortowe, szerokie pędzelki i nie gęstnieją zbyt szybko. Łatwo się je nakłada, szybko schną i dość długo się trzymają. Kolory jakie wpadły mi w oko to Rose Libertine i Let's Get Nude. Cena regularna wynosi 10,99 zł.

Lakiery do paznokci Sally Hansen Complete Salon Manicure - dobrej jakości lakiery o dużych pojemnościach i ciekawej kolorystyce. Kosmetyk ten łączy 7 preparatów w jednej buteleczce. Mamy tu bazę, utwardzacz, odżywkę, utrwalacz i składniki odpowiedzialne za żelowe wykończenie. Lakier cechuje przyzwoita trwałość, dobre krycie i ładny połysk. Odcienie, które mnie szczególnie zainteresowały to nudziakowe Pink at Him, Mauve Along i Shore Enough, a także wyrazisty Berry Important. Cena regularna wynosi 29,99 zł.

Kosmetyki do oczu

Tusz do rzęs L'Oreal Volume Million Lashes So Couture - moja ulubiona, zdecydowanie najlepsza wersja VML. Bardzo podoba mi się intensywna czerń tego tuszu i idealna konsystencja. Silikonowa szczoteczka o niewielkich rozmiarach pozwala bardzo precyzyjnie rozdzielić rzęsy, ładnie je pogrubić i unieść. Co ważne tusz jest bardzo trwały, nie kruszy się, nie osypuje ani nie odbija na powiekach. Skusiłam się niedawno na wersję Feline, aczkolwiek zamierzam wrócić do So Couture właśnie ze względu na szczoteczkę, która bardziej mi odpowiada. Tusz mimo swojej trwałości bezproblemowo się zmywa. Cena regularna wynosi 60,99 zł.

Cienie do powiek Bourjois Smoky Stories - bardzo interesujące paletki, które dość niedawno pojawiły na rynku. Jeszcze nie zdążyłam ich wypróbować, ale ze względu na świetne wrażenie jakie zrobiły na mnie poprzednie cienie tej marki również Smoky Stories z pewnością znajdą się w moim koszyku. Mają bardzo ładne świetliste kolory. Niestety fanki matów nie znajdą pośród nich chyba nic dla siebie. W blogosferze chwalona jest świetna pigmentacja tych cieni oraz wzorowa trwałość. Kolory jakie wpadły mi w oko to 06 Upside Brown i 05 Good Nude. Cena regularna wynosi 49,99 zł.

Cienie do powiek Maybelline Diamond Glow - poczwórne paletki cieni o błyszczących wykończeniach. Cienie bardzo łatwo się aplikują, nie kruszą ani osypują. Trwałość jest całkiem dobra. Za pomocą paletki można stworzyć zarówno delikatny makijaż dzienny, jak i mocniejszy wieczorowy. Cienie są świetliste, ale w bardzo ładny i efektowny sposób, efekt nie jest w żadnym razie tandetny. Mój ulubiony odcień to 06 Coffee Drama. Cena regularna wynosi 38,79 zł.

Maskara do brwi Maybelline Brow Drama - nie jestem pewna czy listopadowa promocja będzie obejmowała produkty do brwi. Jeśli tak będzie polecam Wam wypróbować tą maskarę, zwłaszcza jeśli szukacie produktu do brwi, który da widoczny, a zarazem naturalny efekt. Jedynym minusem tego kosmetyku jest dziwna, kulista szczoteczka, która utrudnia precyzyjną aplikację. Zakupiłam najjaśniejszy z dostępnych w naszym kraju odcieni - Medium Brown, który początkowo wydawał mi się zbyt ciemny dla blondynki. Moje obawy były jednak niesłusznie, bo efekt jest naturalny i co ważne długotrwały. Cena regularna wynosi 27,99 zł.

Kosmetyki do twarzy

Podkład Bourjois 123 Perfect - na chwilę obecną jeden z moich ulubionych podkładów. Polecam przede wszystkim dla posiadaczek cer mieszanych w kierunku tłustych. Podkład ma matowe, pudrowe wykończenie i bardzo przyzwoite krycie. Jeśli zastosuję dodatkowo puder ryżowy podklad utrzymuje się w nienagannym stanie przez cały dzień. Cera wygląda zdrowo i nieskazitelnie. Dodam, że przetestowałam już wszystkie podkłady od Bourjois i ten jest zdecydowanie moim ulubionym. Niestety w przypadku tego produktu kolory trochę ciemnieją, dlatego zawsze wybieram o ton jaśniejszy niż zwykle (nr 51). Cena regularna wynosi 51,99 zł.

Podkład L’Oreal Infallible 24h Matte - lubię testować nowe podkłady, a ten jest następny w kolejce. Podkład ma rewelacyjne opinie na KWC i jest porównywany do takich hitów jak Estee Lauder Double Wear czy Clarins Everlasting. Recenzentki zachwalają jego właściwości matujące, krycie i wydajność. Jeszcze nie zapoznałam się z gamą kolorystyczną, ale podejrzewam, że będzie mi pasował najjaśniejszy odcień Vanilla 11. Cena regularna wynosi 58,99 zł.

Podkład Rimmel Lasting Finish 25H  - drugi na mojej liście podkład do przetestowania. Podobnie jak Infallible zbiera świetne opinie. Oczekuję od niego, że skutecznie zakryje zaczerwieniania, niedoskonałości, będzie skutecznie matowił skórę oraz długo się utrzymywał. Nie zaplanowałam jeszcze, jaki odcień wybiorę w razie ewentualnego zakupu. Cena regularna podkładu to 38,99 zł.

Róż do policzków Max Factor Creme Puff Blush - następny hit blogosfery, który zamierzam wypróbować. O tym wypiekanym różu czytałam już nie raz na blogach urodowych i bardzo spodobał mi się efekt, jaki można za jego pomocą wyczarować. Róże zamknięte są w ładnych opakowaniach, mają satynowe wykończenia i zbierają świetne opinie za trwałość. Wszystkie kolory z gamy są piękne i warte uwagi, jednak najbardziej kusi mnie Nude Mauve - kolor wydaje się być idealny dla blondynki o jasnej karnacji. Cena regularna różu wynosi 49,99 zł.

Róż do policzków Lovely Oh Oh Blusher -  kolejny kosmetyk, który wypatrzyłam w blogosferze. Po obejrzeniu swatchy doszłam do wniosku, że róż bardzo przypomina kultowy Nars Orgasm. Kolor to koralowy róż z bardzo subtelnym złotym shimmerem. Uwielbiam takie odcienie, ponieważ bardzo ożywiają cerę. Róż prezentuje się nieco inaczej w zależności od oświetlenia. Cena regularna wynosi 9,39 zł.

Rozświetlacz Lovely Silver Highlighter - niedrogi szampański rozświetlacz niejednokrotnie porównywany do kultowego Mary Lou. Potrzebuję rozświetlacza w chłodnej tonacji i właśnie ten wpadł mi w oko. Odcień wydaje się być idealny dla jasnych i porcelanowych karnacji. Zależy mi na efektowanej tafli na skórze bez dużych drobinek brokatu. Mam nadzieję, że Lovely się sprawdzi. Cena regularna produktu to 8,99 zł.

Koniecznie dajcie znać co planujecie kupić na promocji w Rossmannie! Jakie kosmetyki kolorowe polecacie?
Read More
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj bloga przez e-mail

Designed By Seo Blogger Templates