Przejdź do głównej zawartości

PRZEPIS: Pasta cukrowa - jak zrobić domową cukrową depilację?


Dziś kilka słów o tym jak zrobić pastę cukrową oraz jakie są plusy jej stosowania. Wiosna to najlepszy czas, aby pomyśleć o odnowie swojego ciała po ciężkiej zimie. Oprócz domowych maseczek i peelingów postanowiłam ostatnio, że własnoręcznie zrobię pastę cukrową do depilacji. Główne zalety domowej pasty cukrowej to w 100% naturalny skład bez zbędnych, chemicznych dodatków, jak również bardzo niska cena w porównaniu do kosztów zabiegu w gabinecie, które sięgają nawet 200 zł. 

Kolejnym plusem stosowania pasty domowej roboty jest fakt, że ryzyko podrażnień i reakcji alergicznych jest zdecydowanie mniejsze niż w przypadku produktów drogeryjnych. Ponadto zabieg jest mniej bolesny aniżeli tradycyjna depilacja woskiem. Poniżej znajdziecie mój sprawdzony przepis na pastę cukrową do depilacji.

 Wersja tradycyjna:

  • 1,5 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki soku z cytryny (około 2 cytryny)
  • 1/4 szklanki wody 
Koszt wszystkich składników to około 2 zł :)

Pasta cukrowa - przepis bez cytryny:

  • 1,5 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki wody


Jak zrobić pastę cukrową?

Przygotowanie pasty cukrowej do depilacji trwa około 20 minut. Wszystkie składniki wrzucam do garnka i gotuję na najmniejszym ogniu, cały czas mieszając drewnianą łopatką. W pewnym momencie na powierzchni zaczyna powstawać żółtawa pianka a mieszanina zaczyna zmieniać kolor. Pasta jest gotowa po około 15-20 minutach gotowania, gdy wyglądem przypomina gęsty miód i ma ciemno bursztynowy kolor. Uwaga: Pasta jest bardzo gorąca! Przelewam ją do szklanego naczynia lub silikonowych foremek i pozostawiam na około 30 minut do ostygnięcia.

Jak używać? Depilacja pastą cukrową krok po kroku

Pastę cukrową można stosować na dwa sposoby. W pierwszym przypadku nabieram łyżkę stołową masy (taka ilość wystarcza na całe nogi), ugniatam ją w dłoniach (powinna mieć konsystencję zbliżoną do plasteliny), przez chwilę wyrabiam i formuję kulkę. Kulkę z pasty cukrowej nakładam na skórę dociskając, aby idealnie przylegała, po czym zrywam zdecydowanym ruchem. Ważne jest, aby pastę cukrową kłaść na skórze pod włos, a zrywać z włosem (zgodnie z kierunkiem wzrostu włosków) - wpływa to na zmniejszenie bolesności zabiegu. Oderwaną pastę znowu formuję w kulkę i kontynuuję depilację. Pasta cukrowa pozwala na usunięcie nawet włosków o długości 1-2 mm, a efekt idealnie gładkiej skóry utrzymuje się długo, bo do 4 tygodni.

Pozostałą masę cukrową przechowuję w zamkniętym pojemniczku w lodówce. Masę można przechowywać przez kilka miesięcy. Przed kolejnym użyciem odcinam nożem kawałek pasty cukrowej i podgrzewam w dłoniach albo w mikrofalówce, aby lekko zmiękła. 

Istnieje jeszcze drugi sposób zastosowania pasty cukrowej, jednak jeszcze go nie wypróbowałam. Polega on na użyciu rzadszej i nieco mocniej podgrzanej masy. Masa nie może być zbyt gorąca, abyśmy nie poparzyły skóry. Za pomocą szpatułki nakładamy na skórę podgrzaną masę cienką warstwą - jak ciepły wosk. Można na nałożoną pastę przyłożyć bawełniane paski, co ułatwi odrywanie pasty od skóry.

Pasta cukrowa jest za twarda?

Jeśli pasta cukrowa wyszła twarda jak kamień należy dodać odrobinę wody, podgrzać i dokładnie wymieszać.

Robiłyście kiedyś pastę cukrową w domu? Macie ochotę wypróbować przepis?

Komentarze

  1. Nie robiłam nigdy, ale dużo dobrego o niej czytałam i muszę w końcu wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Musze koniecznie wypróbować, podrażnienia po depilacji i wszechobecne krostki o moja zmora :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Robiłam kiedyś, ale jakoś szybko się zniechęciłam do niej...miałam przepis, który mówił o rozgrzewaniu jej w mikrofalówce i nakładaniu szpatułką, tak jak pisałaś...musiałam długo czekać, aż odpowiednio ostygnie, z kolei jak była już za zimna to też lipa...dużo zabawy z tym było, ale może kiedyś znów spróbuję, tylko wtedy skorzystam z tego sposobu, którego Ty używasz czyli rozgrzewanie pasty w dłoniach...

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę sobie taką zrobić, bo szczerze nie próbowałam depilacji żadnymi pastami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie nie sprawdza się żadna depilacja w wyniku której usuwane są włoski z cebulkami, mimo peelingów mam tendencję do wrastających włosków

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś sobie ją zrobiłam, a raczej próbowałam zrobić... Bo to co wyszło na końcu nie przypominało w niczym pasty cukrowej i nie dało się tego użyć...

    OdpowiedzUsuń
  7. Robiłam kiedyś domową pastę.. Skończyło się to poparzeniem dłoni i również cała byłam poklejona. Myślałam, że zrobiłam coś źle, więc kupiłam gotową pastę. Ale z tą było podobnie. Przyklejała się do wszystkiego, nie wyrwała ani jednego włoska.. Próbowałam rozgrzać ją w dłoni, w mikrofalówce, nawet na zimno (wyjętą z lodówki) i nic nie pomogło ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Parę razy już próbowałam ją zrobić, raz przypaliłam garnek i nie dało się go odmyć, a innym razem się poparzyłam pastą :(

    OdpowiedzUsuń
  9. regularnie depiluje bikini pastą cukrową, ale cosmoderma sweet skin

    OdpowiedzUsuń
  10. zrobiłam kiedyś tę pastę ale mi nie wyszła taka jak trzeba więc odpuściłam

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja zrobiłam tę pastę i nie jest bursztynowa jest taka dziwna i płynna :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Po przeczytaniu tego wpisu zakochałam się w twoim blogu. O Boże... Będę tu częściej wpadać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ZAZDROSZCZĘ TYM KOBIETKOM KTÓRYM TA PASTA WYCHODZI. KAŻDA MOJA PRÓBA KONCZYŁA SIĘ NIEPOWODZENIEM :( JAK KONSYSTENCJA BYŁA DOBRA TO BYŁA ZA GORĄCA A JAK TYLKO OSTYGŁA TO ROBIŁ SIĘ TAKI WIELKI TWARDY CUKIEREK I NIC SIĘ Z TYM NIE DAŁO ZROBIĆ

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny przepis, pasta wyszła idealna. Bałam się, ze będzie zbyt płynna (w garnuszku nie zapowiadało się na dobry efekt), ale po przestygnięciu pasta jest akurat. Biorę małą porcję pasty ze słoika, jest wtedy twarda, ale nadal plastyczna, wyrabiam między palcami aż przybiera nieco białego koloru i nakłądam na skóe pod włos. Zrywam fizelinowymi paskami do depilacji z włosem. Wyrywa wszystko, bezboleśnie a skóra pozostaje idealnie gładka i bez podrażnień. Podoba mi się również to, że wosk przykleja sie do paska fizelinowego i nie muszę już myć skóry jak to było po gotowych plastrach z woskiem. Okolice bikini uprzednio talkuję i dopiero nakładam pastę. Włoski i tak zostają wyrwane a aplikacja wosku jest przyjemniejsza. Tanio, skutecznie, bezboleśnie. Jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy przepis na pastę jest spoko, natomiast drugi bez cytryny to jakiś niewypał...
    Ja z pasta robię tak, że jak jest całkowicie przesadzone to wstawiam ja na 10 sek do mikrofali i potem przemierzać żeby się wszystko się rozpuściło i kiedy ma konsystencję płynnego miodu to nakładam ale prędzej jeszcze sprawdzam temperaturę. Po zrobieniu przelewam do małych miseczek i musi wszystko wyjść nie ma innej opcji :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Maski Kallos - rodzaje i porównanie. Która będzie najlepsza dla twoich włosów?

Ocet jabłkowy na włosy: płukanka + jak stosować

Jak nawilżyć włosy?

Aloes na włosy: jak stosować + działanie

Mycie włosów szarym mydłem - wady i zalety

Szampony bez SLS

Olej lniany na włosy - mój HIT